Ważny eksperyment
Wielu uważa, że poszukiwanie życia pozaziemskiego powinny rozpocząć od dodatkowych badań nad tym, jak rozpoczęło się ziemskie życie.We wczesnych latach pięćdziesiątych dwóch chemików z uniwersytetu w Chicago dokonało wielkiego postępu w dziedzinie podstaw chemii, związanej z życiem. Wstrzyknęli metan, amoniak wodór i wodę do zamkniętego systemu szklanych baniek i rurek. Uważa się, bowiem, że właśnie te substancje chemiczne były bardzo powszechne na młodej Ziemi. Jeśli dostarczy się tym składnikom pewną formę energii, by wywołać reakcję, na przykład w formie iskry elektrycznej, by zasymulować uderzenie pioruna, rezultaty były zaskakujące, wręcz elektryzujące. Na ściankach komór pojawił się brązowy osad, i gdy naukowcy rozpoczęli analizę tego osadu, okazało się, że zawiera on w sobie dużą ilość substancji organicznych, między innymi aminokwasy, które są prekursorami, budulcem dla znanych nam białek. Oczywistym jest, że białka są tak zwanym materiałem, z którego zbudowane jest życie. Eksperyment ten zademonstrował, iż prekuursory organizmów żywych mogły mieć swój początek w szeregu reakcji chemicznych, a tego typu reakcje chemiczne nie ograniczają się tylko i wyłącznie do ziemi. Metan, amoniak, wodór i woda występują obficie także na innych ciałach niebieskich.Wielu naukowców sądzi, że występują one w całym wszechświecie, a nie tylko w naszym układzie słonecznym. Pewien astronom, nawiązując do badania z lat pięćdziesiątych stwierdził, iż żaden inny eksperyment nie zrobił tak wiele, by przekonać naukowców iż w kosmosie życie prawdopodobnie występuje w obfitości. Kluczowym elementem okazała się obecność wody, bez której reakcje chemiczne nie mogłyby mieć miejsca, gdyby jednym ze składników nie była woda. Woda jest bardzo dobrym rozpuszczalnikiem dla rożnych substancji, dużo lepszym, niż inne płyny. W wodzie można rozpuścić wszelkiego rodzaju składniki odżywcze, a także związki chemiczne, wszystko, co może pełnić funkcję katalizatora, wszystko, co jest potrzebne do reakcji chemicznych w naszym życiu. Tak, więc woda jest wspaniałym płynem dla gromadzenia tych wszystkich substancji chemicznych. Na ziemi, tam, gdzie istnieje woda w stanie płynnym, bez względu na to, jak niegościnne by było środowisko jej występowania, istnieją jakieś formy życia. To pytanie spędzało już wielu ludziom sen z powiek.Sprawiało ono to, że nocami spoglądali w gwiazdy, rozważając wszelkie możliwości. Czy w galaktyce, wypełnionej miliardami gwiazd, we wszechświecie, wypełnionym cętkami miliardów galaktyk jesteśmy sami? Nie jesteśmy w stanie ogarnąć niewiarygodnie ogromnych przestrzeni wszechświata, lecz jest sposób, by je sobie przybliżyć. Jeśliby zmniejszyć słońce do wielkości szklanej kulki do gry i umieścić je na chodniku, na dolnym Manhattanie, ziemia byłaby łepkiem od szpilki w odległości niewiele ponad metr, a Mars byłby jakieś pól metra dalej. Najbliższa gwiazda, w otoczeniu której mogłoby istnieć inteligentne życie Alfacentaurus, nie znajdowałaby się 3, czy 30 m dalej, lecz w Waszyngtonie., około 400 km dalej, a inna, pobliska gwiazda byłaby 12 tyś. km dalej. Lecz, jeśli kiedykolwiek udałoby się nam spotkać podróżników z tychże odległych punktów w kosmosie, to jak by oni wyglądał? Czy byliby tacy sami, jak my, czy może całkowicie odmienni? Może okazałoby się, że są bardzo osobliwi, niezwykli i zupełnie inni, niż w naszych snach.