Ziemia 0
Różnice w wysokości powierzchni Ziemi mogą sięgać prawie 20 km.Ziemia faktycznie jest okrągła, jednak jej powierzchnia zdecydowanie nie przypomina idealnej kuli.. Wręcz przeciwnie, jest bardzo zróżnicowana wysokościowo, a to co widzimy z kosmosu stanowi jedynie złudzenie optyczne. Najwyższym punktem na Ziemi jest szczyt Mount Everest znajdujący się w Himalajach. Jego wysokość wynosi 8848 m n.p.m. Z kolei najgłębszym miejscem na naszej planecie jest Rów Mariański znajdujący się w głębiach Pacyfiku. Jego głębokość liczy, bagatela 11022 m p.p.m. (głębokość ta jest dość przybliżona). Łatwo więc wyliczyć, że różnica między tymi wysokościami wynosi aż 19 km i 870m. Z tego względu na Ziemi zostało wydzielonych kilka form ukształtowania powierzchni. Część z nich dotyczy form występujących na lądach, a część tych które występują głęboko w morzach i oceanach. Wyliczono również średnią wysokość lądu oraz średnią głębokość oceanów na naszej planecie. Średnia wysokość lądów naszej planety wynosi około 875 m n.p.m., natomiast średnia głębokość oceanów to aż 3794 m n.p.m. Granica oddzielająca morza i oceany od lądów.Linia brzegowa jest bardzo ruchomą formą piętra. Dzieje się tak ze względu na jej stałe zalewanie przez morza i oceany podczas przypływu i odsłaniane podczas odpływu. Niekiedy linia brzegowa jest nietrwała z powodu jej niszczenie przez wodę. Np. w Wenecji ląd na brzegu ciągle się zapada, przez linia brzegowa ciągle zmienia kształt i systematycznie cofa się w głąb lądu. Umownie przyjmuje się, że linia brzegowa stanowi linię lustra wody oceanicznej, więc znajduje się na wysokości 0m. Należy jednak pamiętać, że linia brzegowa nie oznacza końca kontynentu. Tak naprawdę ciągnie się on jeszcze około 200 metrów, ale już pod wodą. Ta część, podmorskiego kontynentu, jest nazywana szelfem. Koniec szelfu jest właśnie końcem kontynentu. W miejscu końca szelfu rozpoczyna się tzw. stok kontynentalny. Jest to dość stromo nachylone zbocze, którego wysokość względna waha się od 3000 do 4000 m. Stoki kontynentalne są bardzo często porozcinane wielkimi dolinami, zwanymi kanionami podmorskimi. Z momentem końca stoku kontynentalnego rozpoczyna się dno oceaniczne, które stanowi ostatnie już piętro.
Zderzenie to zapewniło planecie ochronna atmosferę, pole magnetyczne, księżyc. Gdyby derenie to nie nastąpiło, nie byłoby możliwości rozkwitu tak bujnego i złożonego życia. Jest jeszcze inny czynnik, istotny dla rozwoju życia. Jest nim lokalizacja globu. Ważna jest tu pozycja w układzie słonecznym. Gdyby ulokowana była na pozycji marsa, byłoby zbyt zimno dla życia. Gdyby była na miejscu Wenus, byłoby zbyt gorąco, a każda woda wygotowałaby się. Miejsce, w jakim jest usytuowana, jest idealne, bo temperatura jest odpowiednia dla wody, najbardziej podstawowego składnika dl organizmów żyjących na powierzchni. Ziemia ma też szczęśliwe położenie z innych powodów. Tworzenie się życia umożliwiła także długowieczność naszego słońca. Jest jeszcze jeden szczęśliwy zbieg okoliczności, od którego zależy życie na ziemi, jest to jupiter. Jest on ponad 300 razy większy od ziemi. Jego potężne pole grawitacyjne przyciąga niebezpieczne obiekty, które inaczej mogłyby uderzać w ziemię. Można go porównać do ochronnej tarczy ziemi. Jego skuteczność była już obserwowana przez naukowców. Bez jupitera, ziemia byłaby narażona na wielkie zderzenia, mniej więcej co 10 tysięcy lat. Nasz, ziemski księżyc jest niezwykły przez sposób, w jaki się uformował: jest nadzwyczaj duży i leży wyjątkowo blisko, dlatego jego wpływ na rozwój ziemi był wyraźny. Wprowadza na naszą planetę najbardziej znane nam rytmy – przypływy. Jednak przypływy nie są największym darem księżyca. Odpowiada on za stabilność klimatu na naszej planecie i za pory roku. Wpływ grawitacji księżyca zapobiega rozbujaniu się ziemi w kosmosie, co mogłoby spowodować klimatyczny chaos.; temperatury wahałyby się od wrzenia, do dużo, poniżej zera. Naukowcy obserwują niepokojące zmiany na księżycu, które świadczą o tym, ze nie możemy być go do końca pewni. Systematycznie jest mierzona odległość księżyca od ziemi. Codzienne pomiary wykazują, że księżyc oddala się od nas 3,8 cm rocznie. Wskazuje to na fakt, że kiedyś go stracimy. Nie jest to jednak powód do paniki. Zanim to się stanie, miną miliardy lat, więc póki żyjemy, korzystajmy odpowiednio z daru, jaki cudem otrzymaliśmy przez czysty przypadek i uszanujmy go.